niedziela, 2 października 2016

Przepraszam...

Nie ma mnie, wiem. Sporo rzeczy się na to złożyło, zaczynając od mojego lenistwa, ale czarę przepełniło zalanie laptopa. Rozdział mam w połowie napisany, liczę, że jakoś do końca października go skończę, ale z obecnym stanem mojej klawiatury może być ciężko. Nie porzucam bloga! Nie zapomniałam! Po prostu potrzebuję czasu. I dużo cierpliwości.

6 komentarzy:

  1. Wobec tego czekamy :) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy można liczyć na rozdział w najbliższym czasie?
    (to nie poganianie, li jedynie ciekawość ;)
    Weny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam się, że mam już rozdział prawie napisany. Problem w tym, że nie potrafię go skończyć, nie wiem dlaczego. Mam nadzieję, że dodam go jeszcze w tym miesiącu. Ale nic nie obiecuję.

      Usuń
  3. Jak tam proces twórczy?

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy blog został porzucony?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och jej, dawno mnie tu nie było ;) Bardziej zaniedbany niż porzucony. Niestety, magisterka mocno wpływa na proces twórczy :/

      Usuń

Uprasza się gorąco, aby nie śmiecić. Śmieci są łatwopalne, a my mamy tu małe problemy z niekontrolowanymi pożarami.